Październik 20, 2016

Oswojona róża – Dzika Witamina C

Paradoksalnie nawet ludzie świadomi potrzeby suplementacji niewiele o niej wiedzą. Wiadomo, że potrzebna, że ważna, ale… Zapytajcie przeciętnego zjadacza chleba, jaka występuje różnica pomiędzy syntetyzowanym kwasem askorbinowym a witaminą C pozyskaną z biomasy i czy nasz ustrój potrafi sam ją wytworzyć. Będziecie zaskoczeni poziomem wiedzy… Nasza Witamina C wyprodukowana dla Colway International jest odrobinę „dzika”, ale kiedy ją oswoimy, będzie stać na straży naszych organizmów. Jesteśmy tego pewni, ponieważ w opinii wielu autorytetów to najlepsza w Europie witamina C wzbogacona kolagenem.

Ważna?

Witamina C jest najważniejszą z witamin przyjmowanych w pożywieniu. Dlaczego? Ponieważ gra pierwszoplanową rolę w procesie powstawania kolagenu ustrojowego – białka młodości i głównego składnika tkanki łącznej. Niestety, nasz organizm nie potrafi sam jej wytworzyć. Wystarczy trochę stresu, zmęczenia, używek i niezbilansowanej diety, a nasze zapotrzebowanie na tę substancję rośnie. Niektórzy nazywają ją wielofunkcyjnym eliksirem. W medycynie naturalnej mawia się, że jest lekiem na wszystkie choroby – od odry po AIDS. Dosyć radykalne stwierdzenie, ale my wiemy jedno – witamina C potrafi zdziałać wiele dobrego w naszym organizmie: przyczynia się do prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego, stymuluje procesy kolagenogenezy w celu zapewnienia prawidłowego funkcjonowania naczyń włosowatych, skóry, dziąseł i zębów oraz kości i chrząstek, przyczynia się do utrzymania prawidłowego metabolizmu energetycznego, pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego, pomaga w utrzymaniu prawidłowych funkcji psychologicznych, pomaga w ochronie komórek przed stresem oksydacyjnym, przyczynia się do zmniejszenia uczucia zmęczenia i znużenia. Niestety… Syntetyzowany kwas askorbinowy, który znajdziecie w większości pigułek, tabletek i proszków sprzedawanych jako witamina C, jest słabo przyswajalny przez nasze organizmy. Jeżeli spożyjecie go za dużo, może spowodować skutki uboczne. Systematyczne łykanie takiego syntetyku również może być niekorzystne dla zdrowia. A nasza? Witamina C bioorganiczna – taka, jaką dla Was przygotowaliśmy – wchłania się jak pozyskiwana bezpośrednio z pokarmu. Skąd ta różnica? Biodostępna witamina C występuje w powiązaniach bioflawonoidowych, stworzonych dłonią samej matki natury. W zestawieniu z syntetyczną jest 3÷5-krotnie bardziej aktywna. Dla porównania: nasz organizm wykorzystuje syntetyczną formę krystalicznego kwasu askorbinowego H6C8O6 (inaczej E300) jedynie w 30-40%. Naturalna witamina C jest skuteczniejsza w działaniu, bo szybciej osiąga i dłużej utrzymuje niezbędne stężenie w organizmie.

Kiedyś stosowano ją jako lek na wściekliznę, stąd jej łacińska i angielska nazwa Rosa canina/dog-rose. Uprawiana była już w starożytnym Rzymie. Rzymianie wykonywali z niej wieńce, które nakładali na głowę podczas uczt. Wypełniali jej płatkami także poduszki, co miało ich usypiać i uspokajać.

Oswojona Dzika róża

Zawartość witaminy C w owocach dzikiej róży jest 10 razy większa niż w czarnej porzeczce, 30 razy większa niż w cytrynie i 100 razy większa niż w jabłkach. Tylko trzy owoce dzikiej róży mogą pokryć dzienne zapotrzebowanie na ten cenny składnik. Dlatego postanowiliśmy pozyskać naszą Witaminę C-olway z niedocenionego, wspaniałego owocu krzewu Rosa canina. W owocach dzikiej róży znajduje się ponad 130 związków organicznych! Odmiany wyselekcjonowane w Polsce należą do rekordzistów pod względem zawartości doskonale biodostępnej witaminy C. Tak doskonały krzew narodziła nasza polska ziemia!

Dzikie róże należą do znanych roślin leczniczych stosowanych zarówno w polskiej medycynie ludowej jak i w przemyśle farmaceutycznym. Liczne badania fitochemiczne wykazały, że są one potencjalnym źródłem wielu cennych substancji o farmakologicznych właściwościach. Obfitują w karotenoidy (m.in. beta-karoten, likopen, ksantofile) i flawonoidy (astragalinę, izokwercetynę i tylirozyd) oraz proantocyjanidyny. Zawierają witaminy B1, B2, B3, (PP), A, E i K. Owoce dzikiej róży są także źródłem składników mineralnych, zarówno makroelementów – w tym fosforu, potasu, wapnia, magnezu – jak i mikroelementów: żelaza, miedzi, manganu i cynku.

W Danii przeprowadzono nowatorskie badania, które dowodzą, że u pacjentów cierpiących na przewlekłe stany zapalne kości i stawów, po przyjęciu sproszkowanych owoców dzikiej róży nastąpiła poprawa ruchomości stawów, a także złagodzenie bólu. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez naukowców Frederiksberg Hospital w Kopenhadze, proszkiem z dzikiej róży można łagodzić bóle związane ze zwyrodnieniem stawów! Proszek z owoców Rosa canina zawiera galaktolipid o nazwie GOPO. Łagodzi on stan zapalny w chrząstce i dlatego może być pomocny w łagodzeniu dolegliwości bólowych. Co ciekawe, GOPO ulega rozkładowi w temperaturze powyżej 40 stopni Celsjusza, nie ma go więc w marmoladach i innych przetworach z róży robionych w wyższej temperaturze. Nasz ekstrakt jest standaryzowany na 70% witaminy C, co jest wartością absolutnie unikalną w efektywności „wyciągania” naturalnej witaminy C z biomasy. No tak, zapomnielibyśmy dodać… dlatego jedna saszetka zawiera aż 1 200 mg witaminy C! vitc_maleW suplemencie, który dla Was przygotowaliśmy, witamina C występuje wraz z flawonoidami, fenolokwasami i karotenoidami. Zawarte w dzikiej róży polifenole wykazują też działanie antyoksydacyjne.

Kolagen w naszej Witaminie C-olway

W saszetce naszej Witaminy C-olway znajduje się aż 1 000 mg kolagenu, a konkretnie hydrolizatu kolagenu z łososia doskonałej jakości, hodowanego na wydzielonych akwenach Morza Północnego. Jest to substrat o bardzo wysokiej zawartości cennych aminokwasów: proliny i hydroksyproliny. Pamiętajcie – nie istnieje coś takiego, jak suplementacja kolagenem. Kolagen jest bardzo delikatny, więc uśmiercają go nasze kwasy żołądkowe. Kiedy mówimy o suplementacji kolagenem, mamy na myśli suplementowanie się aminokwasami takiego rodzaju, jakie budują białka kolagenowe. Dieta prokolagenowa (skóry, chrząstki, galarety, parówki) to również odżywianie się aminokwasami, które są „budowniczymi” dla białek kolagenowych, a nie dostarczanie organizmowi „zjedzonego” w pożywieniu kolagenu. To właśnie aminokwasy wykazują anaboliczność, czyli sprawiają, że organizmie tworzą się komórki podobne do tych, z jakich same powstały. Aminokwasy pochodzące z innych białek wykazują tendencję do zamiany nie w nowe komórki białkowe, lecz w energię, a następnie ogromna część ich masy ląduje w naszym układzie wydalniczym. Witamina C wspomaga produkcję kolagenu w organizmie, więc najważniejsze jest, żeby dostarczyć mu wzoru do jego wytworzenia, dzięki któremu nasz ustrój może sam go „poskładać”. Razem z proszkiem z saszetki Witaminy C-olway dostarczamy aminogram kolagenu do naszego organizmu.

a

Witaminę C możesz zamówić – link –

Artykuł pochodzi z Magazynu „Happy Together” nr 3.

Napisz swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *